Ukochane Dębki znowu podbite!

Można już chyba nazwać tradycją nasze coroczne kilkudniowe wypady nad polskie morze. W te wakacje za cel obraliśmy sobie Dębki – niewielką nadmorską wieś, która w sezonie zamienia się w tętniący życiem kurort młodych i rodzin. Tylko kilka wolnych dni w sezonie nie pozwala nam na eksperymentowanie więc wybieramy się w miejsce nam znane i lubiane. Któryś już raz skorzystamy z  obszernej oferty bazy noclegowej na stronie meteor-turystyka.pl i wynajmujemy mały drewniany domek, oddalony zaledwie osiem minut od plaży. Warto dodać, że te osiem minut to trasa przechodząca obok kultowej już smażalni ryb „U Kaszuba” (pysznie polecamy!) i las, który odgradza plażę od zabudowań Dębek. Nie zapominajmy jednak, że Dębki i wszystkie nadmorskie miejscowości latem cieszą się ogromną popularnością, a liczba turystów ponoć rok rocznie rośnie, znalezienie więc czegoś w samym szczycie sezonu, czy będąc już na miejscu, może okazać się niemałym problemem, a na pewno niemałym wydatkiem. Za nasz nocleg w Dębkach zapłaciliśmy niespełna 40 złotych za osobę, ale rezerwowaliśmy go już w kwietniu – polecamy w przyszłym roku! 😉

Porady z cyklu „warto zobaczyć”, jeśli chodzi stricte o Dębki? Plaża, plaża, plaża! Tutejsze naprawdę są wyjątkowe. I te z wyznaczonymi, strzeżonymi strefami przeznaczonymi na kąpieliska, ale również te dzikie, położone w sąsiedztwie ciągnących się wydm i lasów, ale o tym musicie przekonać się sami, bo nie da opisać się grzejącego słońca, szumu bałtyckich fal, pachnących buków i sosen. Na niepogodę, którą nad polskim morzem warto mieć w planach, polecamy bus do Władysławowa albo na Hel [informacje], gdzie przesiadacie się w wodny tramwaj i w godzinę dopływacie do Gdyni, miasta z najszczęśliwszymi ludźmi w całej Polsce (poważnie – Gdynia od trzech lat zajmuje 1. miejsce w rankingu najlepszych polskich miast do zamieszkania przygotowanym przez Radę Monitoringu Społecznego). Nie dość, że taki rejs to rzeczywiście przepiękne niezapomniane wrażenia, to dodatkowo urok modernistycznej Gdyni potrafi przyprawić o zawrót głowy – oczywiście w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu. Będąc na miejscu warto odwiedzić oddalone o kilkaset metrów od gdyńskiego portu Muzeum Emigracji przy ulicy Polskiej 1, na terenie którego powstaje największa na świecie makieta statku pasażerskiego w ramach projektu „Batory w budowie”. Ostrzegamy: nie chce się wracać!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>