Zapomniane Beskidy – z wizytą w Rzepedzi

Beskid Niski to doskonałe miejsce na przyjazd o każdej porze roku. Dzikie i nieco już zapomniane szlaki turystyczne niegdyś tętniły życiem, dziś są bardzo rzadko odwiedzane. Bardzo malownicze doliny, przełomy rwących potoków i niczym nieskarżona przyroda, to największe atrakcje okolicy. Pełno tu miejscowości, które dziś są już nieco opuszczone i wyludnione o bogatej historii i pięknych zabytkach lokalnej kultury ludowej. Kiedyś do gminy Komancza położonej na granicy Beskidu Niskiego i Bieszczad przyjeżdżali turyści z całego kraju. Dziś jest to trochę zapomniane miejsce, które jednak warte jest odwiedzenia.

Jednym z celów wypadowych jest szczyt Chryszczatej w paśmie Wołosania. Masyw wznosi się na wysokość 997 m n. p.m, nazwa wywodzi się od łemkowskiej nazwy rośliny lub skrzyżowania dróg. W okolicy Komańczy znajduje się wiele świadectw bytności ludności autochtonicznej tego regionu. Wędrując po masywie Chryszczatej można natknąć się na wiele pozostałości walk prowadzonych tu zarówno w czasie pierwszej Wojny Światowej, jak i partyzanckich walk w 1944 roku. Można więc natknąć się tu na rowy strzeleckie, bunkry, czy umocnienia ziemne. Jeśli będziemy szukać wyjątkowo wytrwale, możemy natknąć się na zapomniane i zarośnięte już cmentarze.

Wędrując szlakami pogranicza Beskidu Niskiego i Bieszczad można trafić na wiele malowniczo położonych dolin i osad. Jedną z takich miejscowości jest Rzepedź, niewielka miejscowość w gminie Komancza, w powiecie sanockim. Niewielka baza noclegowa tej wsi może być świetną bazą wypadową dla pieszych wycieczek po nieprzemierzonych terenach Beskidu. Warto podkreślić, że mimo nierozbudowanej infrastruktury turystycznej można znaleźć tu świetne noclegi – z Meteorem. Rzepedź to głównie ośrodki agroturystyczne bajkowo wkomponowane w tutejszą przyrodę.

O tym, że okolice Rzepedzi były kiedyś bardzo popularnym turystycznym miejscem świadczy fakt, że zlokalizowane były tu niegdyś liczne stoki narciarskie i wyciągi. Obecnie z wielu z nich nie można już korzystać, ponieważ zostały one zamknięte. Taki los spotkał między innymi kompleks narciarski w Komańczy, gminnym mieście, w którym leży Rzepedź. Jeszcze do niedawna turyści przyjeżdżający tu w sezonie zimowym mogli korzystać z trasy narciarskiej o długości 450 metrów i różnicy wzniesień sięgającej 80 metrów. Na górną stację narciarzy zabierał wyciąg orczykowy o przepustowości 330 osób na godzinę. Dziś kompleks narciarski Komancza położony na północnym zboczu Daszowej (719 m. n. p.m) jest zamknięty. Być może w przyszłości znajdzie się ktoś, kto zechce zająć się wspomnianym kompleksem narciarskim. Wtedy z pewnością nastąpiłby wzrost atrakcyjności tego terenu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>